WYSTAWY ZAKOŃCZONE


  

Wystawa planszowa (11-01-2017 - 17-03-2017) - "Zespół rezydencjonalno-sakralny Daniela Romanowicza z XIII w."

   

 Tematem ekspozycji jest prezentacja wyników badań archeologicznych, które zostały wykonane w latach 2013-2014 na Górze Chełmskiej. Kierownikiem polsko-ukraińskich naukowców był prof. Andrzej Buko z Polskiej Akademii Nauk. W trakcie badań archeolodzy eksplorowali obiekty znajdujące na Wysokiej Górce, a także prowadzili badania we wnętrzu bazyliki Narodzenia NMP (dawnej katedry unickiej). Wystawę przygotowali pracownicy Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza. Koncepcja merytoryczna została opracowana przez Andrzeja Bronickiego. Aranżację plastyczną wykonała Ewa Hander. Cała wystawa powstała we współpracy z Bożeną Skolimowską. Teksty przygotowali Tomasz Dzieńkowski i Stanisław Gołub (archeolodzy uczestniczący w badaniach) ze współudziałem Krystyny Mart, dyrektorem Muzeum Ziemi Chełmskiej. Fotografie wykorzystane do wystawy są autorstwa Piotra Bakuna, Mateusza Bogackiego, Tomasza Dzieńkowskiego, Stanisława Gołuba, Krystiana Treli oraz Grzegorza Zabłockiego. Rysunki sporządziła Natalia Jędruszczak (dokumentacja polowa) oraz Rafał Ratajczak (przerys komputerowy). Za reprodukcje fotograficzne odpowiadał Grzegorz Zabłocki. Komputerowe opracowanie graficzne plansz wykonał zaś Mariusz Bureć.

 

Wystawa (29-12-2008 - 16-10-2016) - "Krasnostawskie impresje. Wystawa prac studentów ASP z pleneru malarskiego w Krasnymstawie. Lipiec 1978"

   

 Na wystawie zaprezentowano pięćdziesiąt obrazów 25 autorów. Studentów ASP, uczestników pleneru malarskiego w lipcu 1978 r. Byli to: Małgorzata Bundziewicz, Ewa Dyakowska, Kreszenty Głazik, Danuta Hajdas, Barbara Hudzik, Elżbieta Jarosz-Wasilewska, Wojciech Kabalarczyk, Małgorzata Kałaska, Jerzy Komłosz, Piotr Matuszek, Begonia Mieczkowska, Ewa Nowicka, Tomasz Nóżka, Marek Pałasiński, Tomasz Puchała, Małgorzata Pochopiej, Ewa Przemycka, Jacek Siudak, Andrzej Sośnierz, Aleksander Sroczyński, Hanna Szymańska, Wojciech Wasilewski, Zenon Windak, Olga Wolniak, Stefan Żuchowski

 

Wystawa (03-03-2016 - 30-04-2016) - "Z Krasnegostawu do guberni kostromskiej. Zesłańcze rysunki księdza Leopolda Zgodzińskiego"

   

 Otwarciu ekspozycji towarzyszyła prelekcja księdza kanonika Henryka Kapicy - proboszcza parafii pw. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie, który w swoim wystąpieniu przybliżył postać księdza Zgodzińskiego. Na ekspozycji prezentowane były 54 rysunki autorstwa księdza Leopolda Zgodzińskiego, które zostały wykonane na kolorowych kartkach papieru o wymiarach 13 cm x 21 cm czarnym tuszem. Dokumentują one kolejne miejsca jego pobytu. Na rysunkach można zobaczyć m.in. przykłady architektury (w większości drewnianej), jaka występowała wówczas na rosyjskiej prowincji tj. cerkwie, domy, budynki gospodarcze, wiatraki, gmachy administracji rządowej, a także plany kolejnych kwater, w których mieszkał nasz bohater. W pracach tych nasz bohater uwiecznił również przedstawicieli miejscowej ludności ukazując ich w charakterystycznych dla tamtego rejonu Rosji ubiorach. Interesowały go także narzędzia i maszyny rolnicze, czy wyroby rękodzielnicze. Wśród prezentowanych rysunków znajdują się również wizerunki herbów: guberni kostromskiej oraz powiatów kołogrywskiego i warnawińskiego. Wszystkie prezentowane na wystawie eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Niepodległości w Warszawie.

 

Wystawa (12-12-2012 - 10-04-2016) - "Sztandary szkół, organizacji społecznych i partii politycznych z terenu powiatu krasnostawskiego"

   

 Wystawa była pierwszą, w historii krasnostawskiego muzeum, samodzielną ekspozycją prezentującą znajdujące się w zbiorach instytucji sztandary. Ze względów konserwatorskich oraz ograniczoną powierzchnię, na wystawie pokazano jedynie część kolekcji. Najstarszy prezentowany na wystawie eksponat został wykonany na początku XX wieku i jest to sztandar szkoły z miejscowości Piaski Szlacheckie. Wśród eksponatów z okresu międzywojennego można zobaczyć m.in. sztandary: Szkoły Rolniczej im. Bartosza Głowackiego w Krasnymstawie, Spółdzielczości Rolniczej w Bzitem, Sąsiedzkiego Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici" w Fajsławicach oraz Narodowej Organizacji Kobiet w Krasnymstawie. Z okresu PRL-u prezentowane były m.in. sztandar Miejsko-Gminnego Komitetu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Krasnymstawie, Zarządu Powiatowego Ligi Kobiet w Krasnymstawie, Podstawowej Organizacji Partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przy Urzędzie Powiatowym w Krasnymstawie, a także Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" Ziemi Krasnostawskiej. Zaprezentowane na wystawie sztandary wykonane zostały z jedwabiu, sukna lub płótna. Na obu płatach każdego z nich znajdują się wyhaftowane przy użyciu tzw. bajorka tj. skręconych w spiralę złotych i srebrnych nici lub nici kolorowych napisy określające podmiot, dla którego został wykonany oraz niekiedy również charakterystyczny dla danej organizacji symbol - logo lub też najczęściej różnorodne przedstawienia Orła Białego, czy też świętych np. Matki Boskiej Częstochowskiej czy Stanisława Kostki (niektóre z nich haftowane, inne zaś namalowane farbami olejnymi na płótnie, a następnie przyszyte, a nawet drukowane na papierze i naklejone na materiał). Brzegi sztandarów wykończone są frędzlami.


Wystawa (18-12-2014 - 08-04-2015) - "KOŚCI ZOSTAŁY RZUCONE" - Starożytne i nowożytne wyroby z kości, rogu i poroża.

 

 

Na wystawie zaprezentowano półwytwory, półprodukty i narzędzia z kości, rogu i poroża oraz narzędzia do ich obróbki, od najstarszych pochodzących ze schyłkowego paleolitu (11-9 tys. p.n. e.), poprzez przedmioty z epoki neolitu, brązu, okresu wpływów rzymskich (4500-400 p.n.e., 0-375 n. e.), wczesne i późne średniowiecze (X-XV w.), okres nowożytny, po wyroby sztuki dawnej od XVIII w. do pocz. XX w. Na wystawie zaprezentowano również przedmioty będące dziełami sztuki rzemieślniczej od XVIII w. do początku XX w., takie jak sztućce w oprawie z kości słoniowej lub rogu, miniatury malowane na kości słoniowej, tabakiery z kości słoniowej, szylkretu bądź z dodatkiem kości słoniowej, ozdobę - kameę z muszli oraz figurkę z kości słoniowej (Japonia) i 2 rzeźby pochodzące z Azji Północnej i Południowej (XIX w.). Pokazano ponadto przykłady XIX-wiecznej broni z rogowymi rękojeściami, a mianowicie kordelas myśliwski i kindżał. Znalazły też swoje miejsce fragmenty kości mamutów, których używano od ok. 27 - 12 tys. lat p.n.e. do budowy szałasów, a także współczesne trofea myśliwskie. Kość, róg i poroże były bardzo powszechnymi surowcami w pradziejach. Posiadały doskonałe właściwości fizyczne i chemiczne, dzięki którym przedmioty z nich wykonane były twarde, a jednocześnie sprężyste, co sprawiało, że były wytrzymałe i często używane. Narzędzia kościane i rogowe odgrywały dużą rolę w życiu i gospodarce człowieka. Ich produkcją zajmowali się wyspecjalizowani rogownicy, dawniej nazywani rogodziejami, czyli rzemieślnikami wyrabiającymi naczynia - rogi do picia i proste instrumenty muzyczne - rogi do grania. Wytwarzali oni również narzędzia rolnicze, środki transportu, broń, ozdoby, przedmioty codziennego użytku. Najczęściej wykorzystywanym materiałem do ich produkcji były kości długie i płaskie, głównie żebra, zwierząt hodowlanych w epoce neolitu, natomiast od epoki brązu zaczęto używać kości zwierząt dzikich, które były bardziej wytrzymałe na działania mechaniczne. Rogownik wybierał określone kości do wytworzenia konkretnego przedmiotu np. żeber używał do wyrobu gładzików, szpil, skrobaczy, a kości śródstopia i śródręcza do produkcji szydeł, natomiast z poroża wykonywał narzędzia kopieniacze, motyki. Zęby zwierzęce znalazły również zastosowanie m. in. do wyrobu ozdób, przedmiotów związanych z kultem. Zgromadzone na wystawie eksponaty pochodziły ze zbiorów: Muzeum Lubelskiego w Lublinie, Muzeum Ziemi Chełmskiej im. W. Ambroziewicza w Chełmie, Muzeum im. ks. St. Staszica Hrubieszowie, Muzeum Regionalnego im. J. Petera w Tomaszowie Lubelskim, Muzeum Zamojskiego w Zamościu, Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie i zbiorów prywatnych. Wystawę wzbogacono planszami przedstawiającymi m. n. kości zwierzęce jelenia najczęściej wykorzystywane do wyrobu narzędzi, sposób wykorzystania poroża jelenia do produkcji narzędzi, kościane przekłuwacze, rogowe narzędzia plecionkarskie, paleolityczne wyroby z kości i poroża.


  Wystawa (06-11-2014 - 17-12-2014) - Krasnystaw w latach "wielkiej wojny". Fotografie z lat 1914-1918.

 

Celem ekspozycji było ukazanie Krasnegostawu w latach 1914-1918 poprzez prezentację wybranych, blisko 70 obiektów ze zbiorów własnych muzeum. W przededniu I wojny światowej Krasnystaw liczył blisko 10 tysięcy mieszkańców. Był stolicą powiatu i miastem, w którym znajdował się garnizon wojsk rosyjskich. Krasnystaw dwukrotnie stał się miastem frontowym, po raz pierwszy już na początku wojny tj. na przełomie sierpnia i września 1914 roku, po raz drugi w lipcu 1915 roku. W wyniku walk zniszczeniu uległo częściowo centrum miasta, co widać na pokazywanych zdjęciach. Pomimo upływu stu lat na fotografiach możemy bez trudu rozpoznać wiele istniejących do dzisiaj budynków, m.in. górujący do dzisiaj w panoramie miasta kościół p.w. św. Franciszka Ksawerego wraz z sąsiadującym z nim gmachem dawnego kolegium jezuickiego. Ponadto na zdjęciach można zobaczyć żołnierzy rosyjskich i jeńców austriackich, kamienice w rynku czy ówczesnych mieszkańców Krasnegostawu.


  Wystawa (14-08-2014 - 30-10-2014) - "Żołnierz generała Andersa. Kapitan Julian Malinga."

 

Wystawa ta została zorganizowana w 70. rocznicę bitwy pod Monte Cassino. Kapitan Julian Malinga urodził się 10 maja 1908 r. w miejscowości Góry (dzisiaj w obrębie miasta Krasnystaw) gdzie spędził dzieciństwo. Wykazując zdolności artystyczne, rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie pod kierunkiem Wojciecha Kossaka, jednak jego plany zostały przerwane przez śmierć ojca, co skłoniło go do powrotu do Krasnegostawu. Przez pewien czas był pracownikiem umysłowym, jednakże jego dalsze losy związały go z wojskiem.


  Wystawa (31-01-2014 - 04-05-2014) - "Srebrne monety kolekcjonerskie NBP z lat 2000-2012."

 

Wystawa ta była prezentacją części kolekcji numizmatycznej krasnostawskiego muzeum, na którą składa się zbiór kilku tysięcy obiektów (monet, banknotów, odznak, odznaczeń i medali) od starożytności do czasów współczesnych. Zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku to Narodowemu Bankowi Polskiemu przysługuje wyłączne prawo emitowania znaków pieniężnych (monet i banknotów) Rzeczypospolitej Polskiej. NBP emituje dwa rodzaje monet tj. powszechnego obiegu, bitych w wysokich nakładach (sięgających wielu milionów sztuk), których wartość określa nominał. Do nich zalicza się również bite w ilości kilkuset tysięcy sztuk tzw. okolicznościowe 2 złotówki wykonane ze stopu Nordic Gold. W niskich nakładach (kilku oraz kilkadziesiąt tysięcy sztuk) bite są złote i srebrne monety kolekcjonerskie przeznaczone głównie dla zbieraczy. Producentem wykonanych na zlecenie Narodowego Banku Polskiego monet jest Mennica Polska S. A. (w latach 1994 - 2005 Mennica Państwowa S. A.).
Na ekspozycji zaprezentowano 166 monet o nominałach 20, 10 oraz 5 złotych. Część z nich emitowana była w związku z ważnymi rocznicami (1000. rocznica Zjazdu Gnieźnieńskiego, 150 lat Muzeum Narodowego w Warszawie, 90. rocznica Bitwy Warszawskiej, 25-lecie pontyfikatu Jana Pawła II) lub wydarzeniami (XII Międzynarodowy Konkurs im. Henryka Wieniawskiego, Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, Igrzyska XXVIII Olimpiady - Ateny 2004, Światowa Wystawa EXPO 2005 - Japonia, Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej UEFA 2010-2012). Inne natomiast bite są w ramach następujących serii: "Dzieje Złotego", "Historia Jazdy Polskiej", "Historia Polskiej Muzyki Rozrywkowej", "Poczet królów i książąt polskich", "Polscy malarze XIX/XX w.", "Polscy podróżnicy i badacze", "Polska droga do wolności", "Polski Rok Obrzędowy", "Polskie Kluby Piłkarskie", "Wielkie Bitwy", "Zabytki kultury Materialnej w Polsce", "Zwierzęta Świata". Bite przez Mennicę Polską S.A. monety mają różne kształty, zarówno okrągłe jak i prostokątne, czy w kształcie elipsy. Najwięcej zostało wybitych tzw. stemplem lustrzanym, ale na wystawie zaprezentowane zostały również monety wyprodukowane przy użyciu tzw. stempla zwykłego, a następnie oksydowane. W celu ich uatrakcyjnienia niektóre są dodatkowo m.in. platerowane złotem, inkrustowane bursztynem, cykorią czy krzemieniem, a także emaliowane lub z hologramem. Projektantami prezentowanych na wystawie monet są: Grzegorz Pfeifer, Dominika Karpińska-Kopiec, Robert Kotowicz, Ewa Olszewska-Borys, Roussanka Nowakowska, Andrzej Nowakowski, Wojciech Siudmak, Dobrochna Surajewska, Ewa Tyc-Karpińska, Urszula Walerzak, Anna Wątróbska- Wdowiarska.


 Wystawa (29-09-2011 - 21-03-2014) - "Ludowe kowalstwo artystyczne w powiecie krasnostawskim."

 

Na wystawie zaprezentowano ok.130 wyrobów ludowego kowalstwa artystycznego ze zbiorów muzeum. Podzielono je na dwie grupy: przedmioty tradycyjne oraz przedmioty dekoracyjne. Pierwsza grupa wyrobów charakteryzuje się różnorodnością form i pięknymi dekoracjami. Wyróżniają się w niej przedmioty wykonane w latach 60-tych i 70-tych XX w. przez następujących kowali: Józefa Gaworczuka, Jana Białka, Stanisława Pawłowskiego i Eugeniusza Psujka z Krasnegostawu, Antoniego Kasprzaka z Kol. Rońsko k/ Krasnegostawu, Władysława i Bronisława Pawłowskich z Wólki Orłowskiej, Adolfa Sędziaka z Żółkiewki, Leona Chodorowskiego z Olchowca oraz Edwarda Bychawskiego i Władysława Kulimowskiego z Borowa. Na uwagę zasługują m. in.: lichtarze, świeczniki, kinkiety, krzyże z wizerunkiem Chrystusa, popielnice - misy, kraty, tasaki, zawiasy do drzwi, klamki, motyki, siekiery, sierpy, pierścienie do kos, oprzyrządowanie do kominka, "piesek" do kucia koni, ozdobione pięknymi motywami dekoracyjnymi: stylizowanymi roślinno-kwiatowymi oraz geometrycznymi w postaci rombów, kółek, ząbkowanych półkoli. Drugą grupę stanowiły przedmioty typowo dekoracyjne, przeznaczone do ozdoby biurek, stołów, a wykonane przez Edwarda Bychawskiego z Borowa. Były to: przyciski do papieru z okrągłymi rączkami lub zakończonymi głowami ptaków, ozdobione ornamentem roślinnym, popielniczki z uchwytami zakończonymi głowami ptaków oraz metalowe figurki, mające niespotykane i oryginalne kształty stylizowanych węży, jaszczurów, smoków o przedziwnych głowach i ogonach zwane przez autora "królami węży", a także figurki kobiet ze skrzydłami, zwane "zaklętymi kobietami", które zrodziły się w bogatej wyobraźni autora. Inspiracją do ich powstania stały się również legendy i baśnie ludowe zasłyszane przez twórcę w dzieciństwie. Na wystawie pokazano również XVIII-wieczne wyroby kowalskie nieznanego autorstwa np. kratę balkonową, latarnię, zrekonstruowano drewniane drzwi do komory, zaopatrzone w kute zawiasy i klamkę oraz dyszel do wozu zakończony tzw. kaczką. Obecnie kowalstwo ludowe, stanowiące jedno z najstarszych rzemiosł, posiadające w powiecie krasnostawskim tradycje sięgające XVI w., zanikło z braku następców. Możemy mówić jedynie o rozwoju metaloplastyki, nastawionej na produkcję krat balkonowych i okiennych, ogrodzeń, bram itp.


 Wystawa (30-04-2013 - 31-12-2013) - "Zygmunt Tokarzewski - impresje."

 

Wystawa zorganizowana w celu uczczenia 55-tej rocznicy utworzenia Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie. Zygmunt Tokarzewski, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, był organizatorem i pierwszym kierownikiem Muzeum. Urodził się 15 maja 1907 roku w Hucie Krzeszowskiej, jako najmłodszy z czworga dzieci. Po ukończeniu seminarium nauczycielskiego w Szczebrzeszynie i roku pracy w Bobliwie, rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1937 roku obronił pracę dyplomową uzyskując tytuł magistra sztuki.

Po studiach pracował jako nauczyciel rysunku i plastyki w Łomży. Stamtąd w 1939 r. zgłosił się jako ochotnik do wojska. W 1940 roku przybył do Krasnegostawu gdzie rozpoczął pracę w miejscowej Spółdzielni Rolniczo-Handlowej, a od 1943 r. pracował w krasnostawskich szkołach. Jednocześnie działał w oddziale Jana Małka ps. "Zrąb" w obwodzie AK Krasnystaw. Za swoją działalność otrzymał z Londynu Krzyż AK oraz awans na stopień oficerski. Po wojnie Zygmunt Tokarzewski pozostał w Krasnymstawie, gdzie do 1947 r. pracował jako nauczyciel plastyki w miejscowych szkołach. Zagrożony aresztowaniem za swoją działalność w AK, wyjechał do Warszawy i tam pracował w szkołach średnich jako nauczyciel rysunku i wychowawca.

W 1957 r. wrócił do Krasnegostawu i rozpoczął pracę w ówczesnym Powiatowym Domu Kultury (obecnie KDK), w którym przez pewien czas pełnił funkcję kierownika. Będąc jeszcze pracownikiem PDK podjął się misji utworzenia muzeum. Jego starania zakończyły się sukcesem i 30 kwietnia 1958 r. krasnostawskie muzeum rozpoczęło swoją działalność. Od 1 stycznia 1960 roku do 31 grudnia 1972 roku Zygmunt Tokarzewski pełnił funkcję kierownika Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie. Muzealnictwo stało się pasją jego życia. Pracy w muzeum poświęcał cały swój czas, siły i zdolności. Zbiory gromadził penetrując okolice, dzięki czemu ocalił od zniszczenia cenne relikty przeszłości. Wiele energii poświęcił ruinom zamku w Krupem. Toczył boje w obronie zabytkowych kamieniczek wokół rynku. Z inicjatywy Zygmunta Tokarzewskiego - jako przewodniczącego Społecznej Komisji Opieki nad Zabytkami w Krasnymstawie wszystkie cenne budynki zostały oznaczone biało- niebieskim znakiem szczególnej ochrony. Zainteresowanie zabytkową architekturą widoczne jest również w jego twórczości malarskiej.

Był również inicjatorem ufundowania tablicy pamiątkowej poświęconej pamięci nauczycieli pomordowanych w latach 1939 - 1945, która obecnie znajduje się na ścianie budynku Domu Nauczyciela. Ten wielki miłośnik Krasnegostawu interesował się wszystkimi przejawami życia kulturalnego i brał w nich czynny udział. Za całokształt swojej pracy zawodowej, jako twórca muzeum w Krasnymstawie i jego kustosz otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi (1964 r.), Medal 30-lecia Polski Ludowej (1974 r.), odznakę Zasłużony Działacz Kultury (1964 r.), Medal KEN (1980 r.), Złotą Honorową Odznakę Filatelistów (1981 r.), Złotą Odznakę ZNP (1979 r.), a za pracę społeczną Złotą Honorową Odznakę PTTK (1978 r.). Zygmunt Tokarzewski zmarł w Krasnymstawie 28 grudnia 1981 roku. Wkrótce po jego śmierci w krasnostawskim muzeum została odsłonięta tablica poświęcona jego pamięci. 28 grudnia 1990 roku w uznaniu jego zasług radni Rady Miasta Krasnegostawu nazwali jedną z ulic jego imieniem.


 Wystawa (12-09-2013 - 2-12-2013) - "Jan Sobieski i jego czasy."

 

Ekspozycja miała za zadanie przypomnienie postaci Sobieskiego, a także przybliżenie epoki, w której żył, tj. XVII-te stulecie. Na wystawie znalazło się ponad 90 eksponatów ze zbiorów: Zamku Królewskiego w Warszawie, Muzeum Pałacu w Wilanowie, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, Muzeum Kresów w Lubaczowie, Muzeum Zamojskiego w Zamościu, Muzeum Archidiecezjalnego Sztuki Religijnej w Lublinie, Biblioteki Narodowej w Warszawie, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Parafii rzymsko-katolickiej p.w. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie oraz własnych Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie. Były to m.in.: obrazy olejne i grafiki przedstawiające Jana Sobieskiego i jego towarzyszy broni, mapy, druki, monety i medale oraz wykorzystywane wówczas uzbrojenie (np. zbroje husarskie).


 Wystawa (21-07-2009 - 22-11-2013) - "Broń biała i palna XIX - XX wieku."

 

Na ekspozycji można było obejrzeć ponad dwieście eksponatów, które pochodzą zarówno ze zbiorów krasnostawskiego muzeum, jak i zostały wypożyczone z Muzeum Barwy i Oręża "Arsenał" w Zamościu. Były wśród nich m.in. szable polskie: wzór (wz.) 1921 i wz. 1934 oraz obce np. rosyjskie wz. 1826 i 1927 oraz francuskie wz. 1822 i niemieckie wz. 1896. Zaprezentowane zostały również bagnety, tasaki, kindżały i kordziki. Na szczególną uwagę zasługiwała francuska lanca kawaleryjska wz. 1915 używana również w Wojsku Polskim. Wśród licznych na wystawwie przykładów XIX wiecznej broni palnej warto wymienić: karabiny niemieckie Mauser i Dreys, czy włoski Mannlicher-Carcano, a także rewolwery Gasser wz. 1870 i wz. 1898 oraz Smith & Wesson. Spośród broni palnej używanej w okresie II wojny światowej na wystawie można było zobaczyć m.in.: brytyjski pistolet maszynowy MK II Sten, radzieckie pistolety maszynowe PPsz wz. 41 i 43, niemiecki karabin samopowtarzalny G43 oraz również niemiecki karabinek automatyczny MP44. Ponadto radzieckie: ciężki i ręczny karabin maszynowy. Na ekspozycji zaprezentowano również pistolety z tego okresu jak: polski VIS wz.35, niemiecki Parabellum, bejgijski FN wz. 22 oraz radziecki TT wz. 33. Warto wspomnieć, że tego typu broń w latach czterdziestych i pięćdziesiątych używana była także przez partyzantów antykomunistycznego podziemia niepodległościowego.

Na wystawie nie mogło zabraknąć broni będącej na wyposażeniu wojsk państw Układu Warszawskiego. Stąd dwie wersje karabinu automatycznego kbk AK, zwanego popularnie kałasznikowem, radziecki ręczny karabin maszynowy, przeciwpancerne działko bezodrzutowe B-10 o kalibrze 82 mm, czy polski pistolet maszynowy P-63 "Rak".

Uzupełnieniem wystawy były m.in. orły wojskowe używane przez polskich żołnierzy w okresie I wojny i II wojny światowej oraz w oddziałach Armii Krajowej na Kielecczyźnie, Lubelszczyźnie i w Powstaniu Warszawskim, a także partyzanta powojennego podziemia antykomunistycznego tj. zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", jak również odznaki pułków Wojska Polskiego z okresu międzywojennego oraz odznaczenia wojskowe.


 Wystawa (07-08-2013 - 30-09-2013) - "Raj utracony. Przedstawienia grzechu w grafice europejskiej od XVI do XIX wieku."

 

Wystawę rozpoczynała grafika z 1813 roku pt. "Grzech pierworodny" Johanna Mullera wg Rafaela Santi. Kolejne ryciny ukazywały przedstawienia siedmiu grzechów głównych i ich konsekwencji, które są jednocześnie artystyczną wizją opisów zawartych zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie (tj. m.in. sceny ukazujące: zabójstwo Abla przez Kaina, Łazarza żebrzącego na progu domu ucztującego bogacza czy Sądu Ostatecznego). Inne nawiązywały do treści teologicznych zawartych w Biblii jak np. praca Hieronima Wierixa ukazująca śmierć człowieka miłosiernego, która w zamyśle autora miała pełnić rolę edukacyjną i moralizatorską. Na wystawie znalazło się również odwołanie do tradycji antycznej, gdzie grzech zazdrości ukazany jest w grafice z drugiej połowy XVI stulecia pt. "Dzieci Saturna" autorstwa Hermana Jansza Mullera. Najbardziej niezwykłe wizje artystyczne, które prezentowane były na ekspozycji, to seria miedziorytów pt. "Siedem grzechów głównych", oraz wspomniana już scena "Sądu Ostatecznego". Wszystkie one powstały na podstawie rysunków znakomitego malarza Pietera Bruegla Starszego i wydane zostały w 1558 w antwerpskiej oficynie "Pod Czterema Wiatrami" Hieronima Cocka. Autorem grafik jest Pieter van der Heyden. Niewątpliwie tworząc te fantastyczne, a zarazem pełne symbolizmu wizje Bruegel był pod dużym wpływem twórczości Hieronima Boscha.


 Wystawa (27-03-2013 - 10-06-2013) - "Malowanie, wycinanie, oblewanie. Zwyczaje wielkanocne na wsi krasnostawskiej."

 

Ekspozycja miała charakter krótkiej narracji ukazującej wybrane zwyczaje świąteczne panujące dawniej na wsi. Oglądając wystawę można było m.in. dowiedzieć się w jakim celu do kurzych gniazd dosypywano kawałki poświęconych palm i skorupki pisanek, a także poznać sposoby pszczelarzy na zapobieganie rzucania na pasieki uroków przez czarownice.

Ponadto na wystawie pokazano sposoby świątecznego zdobienia domostw - od wysypywanych w kurnych chatach wzorów z piasku po wycinanki naklejane na ścianach, papierowe firanki i pająki wieszane u powały. Na świątecznym stole goszczą pisanki wykonane techniką skrobania z mnóstwem wzorów, wśród których dominują motywy solarne, rozety, grabki i drzewka szczęścia. Obok znalazły się koszyki, w których niegdyś noszono święconkę, wyłożone wyszywanymi ręcznikami, a za obrazami o tematyce religijnej zatknięto różnokolorowe kwiaty.

Całość dopełniają dwie rzeźby pasyjne autorstwa Franciszka Stećki oraz drewniane naczynia, z których dawniej obficie polewano się wodą w Wielki Poniedziałek.


 Wystawa (9-04-2013 - 30-04-2013) - "Po drugiej stronie tęczy. Krajobrazy Irlandii."

 

Zaprezentowana ekspozycja była elementem obchodów Dni św. Patryka w Zamościu i Lublinie, które w 2013 r. odbywały się pod honorowym patronatem Ambasady Irlandii w Warszawie i Konsula Irlandii w Poznaniu. Pokazane na wystawie zdjęcia małej architektury i krajobrazów Irlandii miały na celu przybliżenie mieszkańcom ziemi krasnostawskiej "Szmaragdowej Wyspy".

Święty Patryk był misjonarzem i biskupem irlandzkim, nazywany bywa "Apostołem Irlandii" i jest chrześcijańskim patronem tego kraju. Według źródeł historycznych fundował on kościoły i klasztory, chrzcił Irlandczyków oraz prowadził działalność misyjną na terenach "Szmaragdowej Wyspy". Zgodnie z legendą krzewił wiarę chrześcijańską wśród prostych Irlandczyków tłumacząc im przy pomocy liścia koniczyny ideę Trójcy Świętej. Legenda głosi również, że rozprawił się z symbolem szatana - wężami, które jednym stuknięciem pastorału na zawsze wygonił z Irlandii. Dzień jego śmierci, przypadający 17 marca, to największe święto Irlandczyków obchodzone w każdym zakątku świata.

Dziś św. Patryk i listek koniczyny to nie tylko symbole irlandzkiego katolicyzmu i wiary mieszkańców wyspy, ale wręcz symbole irlandzkości. Również w Polsce Dzień św. Patryka staje się coraz bardziej popularny.

Fotografie prezentowane na wystawie pochodziły z archiwum Fundacji Kultury Irlandzkiej w Poznaniu, a sama wystawa zorganizowana została z inicjatywy p. Tamary Woińskiej, pomysłodawczyni Obchodów Dni św. Patryka w Zamościu i Lublinie


 Wystawa (27-04-2012 - 13-12-2012) - "GDZIEŚ PRZY GRANICY... Pogranicze polsko-ruskie od X do XIV wieku."

 

W czasach kształtowania się państwowości Polski i Rusi dzieje ich pogranicza to kalejdoskop szybko następujących zmian. Tworzenie i przenoszenie granic oraz napływ i ścieranie się różnych oddziaływań. Zmienne losy tych terenów opisane w starodawnych księgach wielokrotnie omawiano, analizowano i dyskutowano nad ich przebiegiem. Jednak nie zawsze uczone dysputy dawały jednoznaczne wyniki. Dla archeologów najważniejszą kroniką tych terenów są ślady utrwalone w ziemi. Prezentowana ekspozycja ukazuje trudny i burzliwy okres kształtowania się polskiej państwowości na wschodnich rubieżach, z niezwykłą mozaiką rodzimych tradycji przeplatających się z odmiennymi obyczajami i śladem różnorodnych oddziaływań kulturowych i etnicznych.

Pokazywane na wystawie eksponaty pochodzą przede wszystkim z prac wykopaliskowych na kilku ważnych stanowiskach archeologicznych. Są wśród nich zabytki z Czermna, Gródka, Chełma czy Lubaczowa, ale także z wielu innych mniej znanych, a równie ważnych dla archeologii wczesnego średniowiecza miejsc. Zabytki te, pochodzące ze zbiorów instytucji naukowych, muzealnych oraz prywatnych, są cennym źródłem wiedzy o wielu dziedzinach życia i świadectwem różnych zdarzeń omawianych w wielu opracowaniach i artykułach naukowych.

Na szeroką skalę badania archeologiczne rozpoczęto w połowie XX w. w podhrubieszowskim Gródku. Niejednokrotnie spektakularne odkrycia od wielu lat pozwalają na odtworzenie nie tylko ważnych wydarzeń politycznych i militarnych. Ukazują także codzienne życie ówczesnych mieszkańców tych ziem, ich zmagania z naturą zdobywaniu pożywienia, rozwój wielu technik i umiejętności rękodzielniczych, a nawet tajemnice wiary.

W okresie od X-XIII wieku m.in. tereny Roztocza i Kotliny Hrubieszowskiej wchodziły w skład tzw. "Grodów Czerwieńskich". Do dziś charakteryzują się one pozostałościami po gęstej sieci średniowiecznych grodzisk i bezustannie pobudzają naszą wyobraźnię.

Gródek nad Bugiem, nazywany "Zamczyskiem", położony jest przy ujściu Huczwy do Bugu. Jego pozostałości do dziś prezentują się niezwykle atrakcyjnie. Potężne grodzisko góruje nad rozległą doliną Bugu i Huczwy. We wczesnym średniowieczu główny obiekt w Gródku zajmował ok. 0,5 hektara, a razem z zespołem związanych z nim osad 15 hektarów. W niektórych źródłach pisanych Gródek nad Bugiem wiązany był z grodem Wołyń, od którego nazwę przejął rozległy obszar polsko-ruskiego pogranicza. Gródek przez długi czas, od XI do XIII stulecia znajdował się w centrum zawiłych wydarzeń natury polityczno-militarnej. Był to ważny gród strategiczny, który strzegł przeprawy przez Bug w burzliwym okresie wypraw przeciw koczowniczym Połowcom, walk wewnętrznych na Rusi i dynastycznych sporów powodujących obce interwencje. To w tym miejscu (zwanym do dziś "Królewskim Kątem") Bolesław Chrobry w 1018 roku zdecydował się na przeprawę przez Bug w marszu na Kijów. Ostatnie wzmianki o grodzie pochodzą z połowy XIII wieku i mówią o zniszczeniu go przez najazd Mongołów. Niewykluczone jest również, że władający wówczas Grodami Czerwieńskimi książęta halicko włodzimierscy zniszczyli własne umocnienia na rozkaz tatarskiego wodza. Zabytki pozyskane podczas wykopalisk w Gródku świadczą o jego ważnej roli na terenie pogranicza nie tylko jako grodu o charakterze militarnym, ale także osadniczym i rzemieślniczym.

Zabytki prezentowane na wystawie pochodzą ze zbiorów: Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie, Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie, Muzeum Regionalnego im. dr Janusza Petera w Tomaszowie Lubelskim, Muzeum Kresów w Lubaczowie, Muzeum Zamojskiego w Zamościu i kolekcji prywatnych.


Wystawa (07-02-2012 - 31-07-2012) - "Strachy na Lachy". Wierzenia demoniczne w kulturze i sztuce ludowej.


Wystawa ma na celu przybliżenie widzom dawnych wierzeń w ich oryginalnej formie. Jest pierwszą tego typu realizacją w salach muzeum, bowiem oprócz ukazania wytworów sztuki ludowej prezentuje konkretne inscenizacje. Z cmentarza makowa ścieżka wiedzie do specjalnie zaaranżowanego wnętrza wiejskiej chałupy, skąd z kolei wychodzi się na pole, przy czym każdy z tych obszarów ma swojego demona. Przed domostwem można obejrzeć rekwizyty do odganiania gradowych chmur, zaś na tle burzowego nieba majaczą postacie na miotłach. Wiedźma, siedząc przy rozpalonym piecu przygotowuje magiczny wywar, a czarownica zastanawia się na czym polecieć na Łysą Górę.

Wierzenia demoniczne, niegdyś traktowane przez lud z całą powagą, w dzisiejszym zracjonalizowanym świecie mogą wywoływać u niektórych uśmiech pobłażania. Wskutek przeobrażeń cywilizacyjno- społecznych i procesów edukacyjnych które zaszły na polskiej wsi od momentu uwłaszczenia nastąpiło odejście od zabobonnego postrzegania rzeczywistości. Jednak jeszcze w drugiej połowie XX wieku na prowincji tliły się echa tych wierzeń, zwłaszcza wśród przedstawicieli starszego pokolenia, będących dla badaczy kopalnią zanikającej w szybkim tempie wiedzy. Obecnie nadzmysłowy świat postaci demonicznych funkcjonuje w baśniach, podaniach, legendach i sztuce ludowej, zwłaszcza w rzeźbie. W pewnej formie występuje również w ramach kultury popularnej. W filmach, komiksach i grach komputerowych na dużą skalę przetwarza się dawne wątki wierzeniowe, które jednak traktuje się z dużą dowolnością.

Obraz polskiej demonologii jest wewnętrznie zróżnicowany. Zdecydowały o tym wielowiekowe nawarstwienia, których osią była linia pomiędzy zabobonami czasów słowiańskim a chrześcijańską koncepcją piekła. Te dwa nurty, mimo iż często przeplatały się ze sobą nigdy się w pełni nie zespoliły - diabeł z kościelnej doktryny i jego ziemskie pomocnice - czarownice funkcjonowały obok typowo słowiańskich upiorów lub południc. W pierwszych wiekach po wprowadzeniu w Polsce chrześcijaństwa występowało zjawisko tzw. dwuwiary. Miało to miejsce pomimo prowadzonych przez Kościół prób degradacji adresatów słowiańskich kultów do roli popleczników diabła. Dawne wierzenia były wówczas silne, zaś kościelnej doktryny nie znano zbyt dokładnie. W tych warunkach narodził się swoisty wyznaniowy synkretyzm. Oddawano cześć Bogu nie zapominając o ofiarach składanych dawnym bożkom. Utrzymywanie się takiego stanu rzeczy było możliwe dzięki izolacji wsi i zachowawczości kultury ludowej, która stała się depozytariuszem przedchrześcijańskiej wiedzy o świecie demonów. W XIX wieku, na fali romantycznego uniesienia wielu badaczy ruszyło w teren zdobywać tą wiedzę i utrwalać ją dla przyszłych pokoleń. Zebrany przez nich materiał, jak i późniejsze kompleksowe prace etnograficzne z zakresu demonologii spowodowały, iż istotna część naszej duchowej kultury została uratowana od zapomnienia.

Pierwszoplanową postacią naszej rodzimej demonologii jest diabeł. Spychając na przestrzeni wieków dawne bóstwa i demony na dalszy plan stał się głównym i niekwestionowanym szafarzem zła. Panuje ogólne przekonanie, iż diabeł został zaimportowany na ziemie polskie przez chrześcijaństwo. Niewykluczone jednak, że ma swych pogańskich protoplastów - znanych w kulturze ludowej biesów i czartów. Dwa najbardziej znane polskie diabły - Boruta i Rokita to prawdopodobnie echa wiary w duchy bory i rokicinę.

Diabeł z ludowych wyobrażeń miał czarną postać, był kosmaty i osmalony wskutek wykonywania piekielnych obowiązków. O jego obecności często świadczył smolisty ślad, jaki po sobie zostawiał, a w oddechu dało się wyczuć siarkę. Wzrostu niewielkiego, raczej krępy i barczysty. Charakterystyczne były dla niego skrzętnie skrywane w czuprynie rogi i ogon oraz koźle kopyto. Co ciekawe diabeł nie tylko wodził na pokuszenie, ale i pełnił rolę strażnika sprawiedliwości i moralności. W szczególności upodobał sobie karanie nieuczciwych karczmarzy i dziewcząt, których konduita odbiegała od powszechnie przyjętych wiejskich norm.

Ziemskimi pomocnicami diabła były czarownice, prowadzące z jego inspiracji szkodliwą działalność wśród gminu. Do najczęściej zarzucanych im praktyk należały czary gospodarskie, miłosne i pogodowe. Czarownice parały się "psuciem" mleka i piwa, sprowadzaniem nieurodzaju, powodowaniem chorób u ludzi i żywego inwentarza. Ze swoimi diabelskimi zwierzchnikami spotykały się podczas sabatów na Łysej Górze, gdzie docierały lecąc na miotle, ożogu bądź pługu. Obok czarownic w ludowej świadomości funkcjonowały wiedźmy. Były to starsze kobiety, mieszkające zazwyczaj na skraju wsi, trudniące się ziołolecznictwem. Mieszkańcy prowincji mieli do nich stosunek ambiwalentny - bano się ich, lecz niekiedy również zasięgano ich rady w dziedzinach znachorstwa i wróżbiarstwa.

Istotami półdemonicznymi (pozostającymi w związku z konkretnymi osobami) były duszące ludzi podczas snu zmory. Atakowały one około północy pod postacią kota, żaby, szczura lub chudego widma o ludzkim kształcie. Istniał szereg metod zapobiegających atakowi zmory - najprostsza była zmiana ułożenia na łóżku, gdyż zmora znajdując nogi zamiast głowy miała tracić orientację i rezygnowała z duszenia. Skuteczne było również postawienie obok łóżka noża na sztorc, kładzenie się do snu z siekierą, bądź innym żelaznym i ostrym przedmiotem. Do bardziej wyrafinowanych działań ochronnych o charakterze dewocyjnym należało: okadzenie miejsca snu zielem święconym, zasypianie z obrazkiem św. Benedykta na piersiach, narysowanie na drzwiach znaku krzyża lub zakreślenie obszaru wokół łóżka święconą kredą. Ratunek mogła też przynieść osoba czuwająca przy łóżku śpiącego, trzymająca w pogotowiu butelkę, do której można było złapać zmorę.

Tuż za rogatkami wsi, wśród łanów zbóż przechadzały się południce. Pora aktywności tych demonów było lato, w szczególności zaś należało się ich wystrzegać w godzinach południowych. Dusiły wówczas odpoczywających żniwiarzy i porywały dzieci pozostawione na miedzach. Dawni mieszkańcy wsi wyobrażali je sobie, jako ubrane na biało kobiety w podeszłym wieku, z kosą w ręku i - w zależności od regionu - z żelaznymi zębami i zielskiem zamiast włosów. Na Lubelszczyźnie uważano niegdyś, że południce, podobnie jak rusałki, potrafią załaskotać na śmierć. Niekiedy na polach można również błędne ogniki, które zgodnie z ludowymi przekonaniami były duchami nieuczciwych mierniczych

Już w zamierzchłych czasach na terenie Słowiańszczyzny wierzono w wampiry, istoty wychodzące nocą z grobu i wysysające krew z ludzi i zwierząt. Funkcjonowały pod różnymi nazwami, w Polsce używano określeń: wypiór, strzygoń, upiór, wampierz, wąpierz. Wierzono, iż wampiry mają dwa serca, dwie dusze i rodzą się z podwójnym rzędem zębów. Zależnie od regionu miały też posiadać piłę zamiast kręgosłupa i czarne plecy. W wypadku, gdy istniało podejrzenie, iż nieboszczyk jest wampirem stosowano szereg środków zaradczych: na plecach kładziono mu sierp, w ziemię wokół grobu wkopywano ciernie, w drastycznych przypadkach przebijano mu serce kołkiem z brony. Niekiedy, po powrocie z cmentarza, symbolicznie wywracano wóz, którym przewożono zmarłego, a przed jego dawnym domostwem stawiano krzyż. Od mogiły do chałupy sypano mak wierząc, że wampir zajęty liczeniem ziarenek nie będzie niepokoił żywych aż do świtu, z którego nastaniem musiał wrócić na miejsce spoczynku.


Wystawa (12-01-2012 - 31-05-2012) - Jan Piotr Norblin (1745 - 1830) - wystawa grafiki.

 

Na wystawie przedstawione były prace francuskiego rysownika, malarza i grafika Jana Piotra Norblina de la Gourdaine (1745-1830). Zaprezentowanych zostało 39 obiektów wykonanych techniką akwaforty. W głównej mierze były to grafiki ukazujące przedstawienia portretowe (np. szlachcic w lisiej czapce, starzec w krymce), parafrazy obrazów Rembrandta (Zuzanna i starcy) oraz jeden rysunek wykonany tuszem (popiersie Żyda).

Wszystkie eksponaty pochodzą ze zbiorów własnych muzeum. Te niewielkich rozmiarów prace są dowodem wielkiego kunsztu artysty, którego uczniami byli m. in. Aleksander Orłowski i Jan Rustem.

Początkowo Norblin był zapewne samoukiem, a następnie pobierał lekcje u malarza François Casanovy. W 1769 roku wstąpił do Académie Royale de Peinture et Sculpture, później zaś w Royale des Eleves Protégés. W 1774 roku przyjechał do Polski, gdzie został nadwornym malarzem książąt Czartoryskich. Pracował również dla Heleny Radziwiłłowej z Nieborowa oraz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Po 30-letnim okresie pobytu w naszym kraju w 1804 roku wrócił do rodzinnej Francji.


Wystawa (12-08-2011 - 31-03-2012) - wystawa rzeźby Gustawa Hadyny i Stanisława Romańczuka.

 

Na dziedzińcu muzeum znajdowała się wystawa dwóch artystów rzeźbiarzy Gustawa Hadyny (ur.1946 r.) i Stanisława Romańczuka (ur.1945 r.). Obaj autorzy ukończyli Warszawską Akademię Sztuk Pięknych na Wydziale Rzeźby, a głównym tematem ich zainteresowań jest człowiek. Na ekspozycji zaprezentowano 23 obiekty. Można było wśród nich zobaczyć rzeźby przedstawiające m.in. ukrzyżowanego Chrystusa, polskich królów Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełłę, wybitnego malarza symbolistę Jacka Malczewskiego oraz papieża Jana Pawła II.

Gustaw Hadyna - pochodzący z Woli Grójeckiej k/Ćmielowa ukończył studia z wyróżnieniem w 1977 roku. Ma na swoim koncie wiele wystaw indywidualnych m.in. w Ostrowcu  Świętokrzyskim, Warszawie, Kielcach, Sandomierzu, Opolu, Kołobrzegu, Krakowie i Bielsku Białej. Jest  autorem wielu pomników m.in. Janusza Korczaka w Kielcach, Hilarego Mali w Kielcach, Batalionów Chłopskich w Opatowie i  Zawiszy Czarnego w Garbowie.

Stanisław Romańczuk - mieszkający na stałe w Radomiu, a pochodzący z Orłowa Murowanego, to absolwent PLSP w Zamościu i ASP w pracowni prof. Tadeusza  Łodziany. Brał udział  w wystawach w  Radomiu, Orońsku, Kielcach, Warszawie, Koszalinie i Burgas (Bułgaria). Współudział w realizacjach m.in. pomnika Tysiąclecia Państwa Polskiego w Kielcach oraz pomnika Matki Polki w Łodzi.

W 2010 roku Gustaw Hadyna i Stanisław Romańczuk wspólnie zrealizowali pomnik ks. Piotra Ściegiennego Lublinie. Artystów łączy podobne podejście do formy rzeźbiarskiej, ujęcia tematyczne i  synteza w rzeźbie.


Wystawa (14-10-2011 - 31-12-2011) - "Wielka flota w środku lądu" - wystawa modeli Tomasza Guza.

 

Autor wystawy modelarstwem pasjonuje się odkąd zrozumiał do czego służą nożyczki i klej. Ponieważ jest pasjonatem morza i wszystkiego co z nim związane, klei modele okrętów. Jego największą przygodą z morzem było ukończenie szkoły morskiej i praca w maszynowni statku pod polską banderą. Tam również nie zapomniał o swojej pasji. Tomasz Guz jest cenionym przez wielu modelarzem i sędzią modelarskim. Posiada pierwszą klasę sędziowską. Zawsze jest gotowy wyjaśniać zawiłości sędziowania i nieść fachową pomoc młodszym kolegom. Jest też zdobywcą wielu prestiżowych nagród min. srebrnego medalu na Mistrzostwach Europy w Gdańsku, Pucharu Ministra Edukacji Narodowej. Nagród jednak posiada dużo więcej, o czym świadczy fakt, że na jego potrzeby przeznaczono w domu, w którym mieszka specjalne, duże pomieszczenie. Jego modele odznaczają się dopracowaniem w każdym szczególe, a poszukiwaniu planów poświęca masę czasu. Na wystawie można m.in. zobaczyć miniatury takich okrętów jak Akitsushima, Maya czy Bismarck.


Wystawa (12-10-2011 - 10-12-2011) - wystawa prac konkursowych XV Przeglądu Twórczości Ludowej.

 

Na wystawie zaprezentowano prace konkursowe w ramach XV Przeglądu Twórczości Ludowej. Znalazły się na niej pozycje z różnych dziedzin sztuki ludowej, m.in.: plecionki, koronki, hafty, wycinanki, malarstwo, plastyka zdobnicza, rękodzieło z kruszyny, płaskorzeźby i rzeźby.


Wystawa  (12-11-2010 - 02-02-2011) - ceramika Pokucka ze zbiorów Muzeum Historycznego
w Sanoku.

 

Na wystawie zostały zaprezentowane eksponaty pochodzące ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku: ceramika malowana - naczynia i kafle oraz kilka bogato zdobionych wyrobów drewnianych, wykonanych przez wschodniokarpackich górali - Hucułów. Ekspozycję oparto na kolekcji Aleksandra Rybickiego - wybitnego miłośnika sztuki, który swe zbiory przekazał w latach 1979 - 1980 muzeum w Sanoku. Wystawę wzbogacono dwoma eksponatami ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie: obrazem na szkle oraz tkanym kilimem.

Wystawa miała na celu przybliżenie zwiedzającym tradycyjnej huculskiej sztuki użytkowej: wyrobów snycerskich, barwnej i niepowtarzalnej ceramiki, , którą cechuje wyrazistość i intensywność kolorów, geometryczne wzornictwo oraz bogactwo form.


Wystawa (15-07-2010 - 31-12-2010) - "Zagłada polskich elit. Akcja AB - Katyń."

 

Wystawa "Zagłada polskich elit. Akcja AB - Katyń" przygotowana przez Biuro Edukacji Publicznej IPN, przedstawia największe akcje represyjne przeprowadzone równolegle przez Niemców i Sowietów w Polsce w pierwszych miesiącach okupacji. Już w trakcie walk we wrześniu 1939 r. za Wehrmachtem i Armią Czerwoną posuwały się specjalne grupy SS i NKWD, które w oparciu o wcześniej przygotowane listy proskrypcyjne dokonywały aresztowań i egzekucji.

Wystawa podzielona została na kilka bloków tematycznych. W pierwszym naświetlono sowiecko-niemieckie przymierze polityczne i wojskowe z lat 1939-1941. Ukazano wspólną agresję na Polskę, jej rozbiór oraz okupację, w trakcie której współpracujące ze sobą mocarstwa wprowadzały w życie ludobójczą politykę wobec obywateli podbitego kraju. W kolejnych blokach zaprezentowane zostały obie zbrodnicze operacje z 1940 r., najpierw Zbrodnia Katyńska, a następnie akcja AB. Zrekonstruowane zostały przygotowania do zbrodni, jej przebieg oraz najważniejsi sprawcy. Przybliżone zostały przykładowe sylwetki ofiar, w tym także rodzin: Czarnków, Wnuków, Dowbor-Muśnickich i Chrzanowskich, które stały się jednocześnie ofiarami obu oprawców. Podsumowaniem wystawy jest próba bilansu ludobójczych operacji, ukazanie ich geograficznego zasięgu oraz faktu nieukarania znakomitej większości odpowiedzialnych za nią funkcjonariuszy III Rzeszy i ZSRS, zwłaszcza sprawców Zbrodni Katyńskiej. 

źródło foto: www.ipn.gov.pl

 

Wystawa (30-11-2004 - 01-03-2005) - "Kozietulski i inni."


Wystawa poświęcona epoce Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego (1807 - 1831). Na ekspozycji zgromadzonych zostało blisko 300 eksponatów, m.in. z Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum im. Jerzego Dunin-Borkowskiego w Krośniewicach, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, Muzeum Lubelskiego w Lublinie, Muzeum w Nieborowie i Arkadii, Muzeum ? Zamku w Łańcucie, Biblioteki Narodowej w Warszawie, Biblioteki Głównej UMCS w Lublinie.